Wyświetl pojedynczy post
Matejas_
Senior Member
 
 
Od: 09.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#66
Stary 31.07.2016, 07:26
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Lechia była zdecydowanie lepsza. Nie dlatego, że nam coś strasznie nie wyszło, jak z Arką, ale dlatego, że ma lepszych piłkarzy i więcej jakości i przez większość czasu potrafiła nas zdominować.
Może nie wyglądało by to tak tragicznie gdyby nie kilka czynników, które raziły po oczach. Jeśli chodzi o statystyki to wszystko prócz strzałów wyszło na remis. Jednak gdy się ma na lewej stronie asa w postaci Pietrzaka, który po przebiegnięciu 40 metrów nie potrafi podać piłki na 10 metrów do najbliżej stojącego Wiślaka tylko wali prosto w przeciwnika, raz że trudno jest zbudować jakąkolwiek akcję, a dwa naraża się na niepotrzebne kontry. Odnotowaliśmy również dużo strat w środku pola przez niedokładność zagrań, długie holowanie piłki przez Popovicia, którego nawet bramka nr 2 dla Lechii nie oduczy pewnie niczego. To, że gospodarze mieli przewagę w środku pola nie ulega dyskusji, niemniej jednak bardziej doprowadzały do szewskiej pasji głupie straty i niechlujne zagrania na tzw. odpierdool. Druga połowa wyglądała jako tako, ale znów pojawia się słowo gdyby... gdyby Brożek wykorzystał zagranie Boguskiego, gdyby Cywce siadła lepiej piłka, gdyby Pietrzak lepiej ustawił się do główkującego Paixao, gdyby wcześniej przejść na 4-4-2 i wpuścić Ondraska... mogło by wówczas wyglądać to zupełnie inaczej. A tak znów 60% meczu Brożek przedyndał się w ataku sam i jak w zeszłym sezonie nie było nas ani z przodu, ani z tyłu. Przy takich pomocnikach jak Brlek czy Popović trzeba grać dwoma napastnikami, bo w przeciwieństwie do Wolskiego po odegraniu piłki stają w bezruchu, nie uczestnicząc dalej w akcji.
Odpowiedz cytując