Wyświetl pojedynczy post
Jam55
Senior Member
 
Od: 01.2016
Skąd: NYC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#354
Stary 31.07.2016, 00:25
Czytam i czytam i chcialbym cos dodac od siebie. Dla mnie Meresinski jest slupem jak dla wielu innych ludzi ale doszedlem do tego poprzez prosta kalkulacje. "Pan Cupial" jak tu juz ktos zauwazyl nie sprzedal by Wisly 30 letniemu playboyowi bez grosza przy duzszy. Kwota miliona zlotych, ktora sie przewija to tylko malutka kropelka w morzu. Na dzien dobry zostaje 16 milionow zlotych dlugow zewnetrznych. Nawet patrzac na gwarancje bankowe ktore rzekomo zostaly przeslane do Telefonikii nie moga byc gwarantem rozwoju druzyny w przyszlosci. Patrzac obiektywnie bank lub tez banki jesli daly jakies gwarancje to maksymalnie i to jest mega niepewne na 16 milionow dlugu. Zaden bank nie jest instytucja harytatywna wiec nawet jesli koles od 2012 dorobil sie czegos a na to nie mamy dowodow to wiecej jak na te 16 baniek gwarancji nie dostanie. Teraz kolej na nastepne pytanie co z rozwojem druzyny niestety na to gwarancji bankowych juz na 100% nie ma jak mozna przeczytac w komunikacie zostaly przedstawione listy intencyjne na ktorych podstawie Wisla ma otrzymac zastrzyk gotowki od roznych sponsorow. Niestety listy intencyjne nie sa umowami jak ktos juz tutaj wczesniej zauwazyl. Teraz przejdzmy juz do "Pana Cupiala" - wyobrazcie sobie Pana Meresinskiego ktorego nikt w Polsce nie zna ktory ma 30 lat i ktory kreuje sie na palyboya na lekkoducha oraz juz troche zakurzonego bylego reprezentanta Polski, menadzera, ktory niczego spektakularnego jeszcze w menadzerce nie osiagnal Pana Citke, ktorzy wchodza do gabinetu bossa i mowia ze kupia Wisle. Pan Cupial nie sprzedal Wisly Kicie nie sprzedal Wisly Wojciechowskiemu ktorzy w porownaniu do wyzej wymienionych panow maja niesamowicie wielkie pieniadze i nagle sprzedaja nasza Wiselke obu panom. To nie trzyma sie kupy. Wydaje mi sie ze Pan Cupial nawet nie zaczal by rozmow ba nawet nie wpuscil by ich do swojego gabinetu bez informacji od kogos duzego ze oni sa od niego. Nie mamy nawet pewnosci ze Ci panowie negocjowali kupno Wisly. Reasumujac na koniec mojego dlugiego wywodu Boss negocjowal umowe sprzedazy klubu z kims zupelnie innym, ktory przedstawil plan wyciagniecia Wiselki z dna ale rowniez z nieznanych przyczyn przedstawil dwoch panow M i C jako kupcow. Co o tym sadzicie?