|
Regres w jaki wpadła Wisła po zwolnieniu "pierwszego" Kasperczaka tylko się z każdym rokiem pogłębiał. Były jeszcze później okresy przebłysku gry, ale to już nie było to co wcześniej. Dalsze ciągnięcie tego stanu rzeczy prędzej czy później skończyłoby się spadkiem z ligi.
Przychodzą nowi właściciele, o których faktycznie trudno coś powiedzieć. Zobaczymy już za chwilę co realnie zamierzają zrobić i co w rzeczywistości zrobią. Bajek o czerwonym kapturku już nasłuchaliśmy się w ostatnich kilkunastu latach sporo...
Czas na krytykę będzie, a teraz warto obserwować poczynania nowych właścicieli i z tego ich rozliczać oraz oceniać.
|