czaro napisał(a):

5) >>Ta decyzja podyktowana jest odpowiedzialnością za tworzone przez nas 3200 miejsc pracy. Bieżące działania i podejmowane decyzje są częścią uzgodnień zawartych z bankami finansującymi działalność Grupy Kapitałowej.<<
Prawdziwa jest plotka, że TF sprzedała Wisłę, bo taki był warunek banków, udzielających kredyty. Ergo TF zależało na czasie, klub sprzedano temu, kto zaoferował najlepsze warunki w najkrótszym czasie i nie chciałby przeprowadzać za długiego due diligence. Konwersja długu na akcje może być traktowana jako ostatni dar Cupiała, a może być traktowana jako niezbędna konieczność by Wisły się pozbyć. Dużo łatwiej jest sprzedać pozbyć się akcji niż zacząć likwidować spółkę, w której - jak wiemy - nie zawsze wszystko funkcjonowało tak, że audyt przeprowadzony byłby bez żadnych wątpliwości.
6) >>Nie jest tajemnicą, że od wielu miesięcy prowadzone były rozmowy z firmami i inwestorami zainteresowanymi aktywnym zaangażowaniem się w budowanie przyszłości „Białej Gwiazdy”. Proces sprzedaży trwał długo ze względu na wybór inwestora, który zapewni Klubowi jego rozwój i będzie dbał o wizerunek i tradycję Klubu. Z kilku ofert została wybrana ta, która po wszechstronnej analizie spełniła wszystkie postawione warunki i oczekiwania<<
Chciałbym w to wierzyć, ale postaci nowego właściciela i naszej nowej profesjonalnej kadry menedżerskiej nie napawają optymizmem. Pewnie, JM to fajny chłopak, śmiga na paksę i jeździ szybkimi furami - kto by tak nie chciał. No, ale zgodzicie się chyba, że nie zdradza to cech, które charakteryzują (ale oczywiście nie wykluczają - nie szata zdobi człowieka) człowieka przejawiającego troskę i przywiązanie do własnego przedsięrbiorstwa-dziecka, dążącego do stabilizacji, skłonnego podejmować decyzje z chłodną głową i z myślą o pracownikach tego przedsiębiorstwa i kibicach klubu, którym to przedsiębiorstwo jest. Podobnie Marek Citko. To sympatyczny facet, jak byłem dzieciakiem bardzo podobała mi się bramka strzelona Athletico z połowy boiska, ale pomiędzy statusem gwiazdki polskiej piłki lat '90 oraz przeciętną karierą menedżerską a doświadczeniem, zdolnościami i wiedzą cechującymi "profesjonalną kadrę menedżerską" nie ma korelacji.
|
Ubolewam tez że nie można też wykluczyć scenariusza pt. "KUPIE ZADŁUŻONĄ SPÓŁKĘ" w ktorym Cupiał w zasadzie jest bankrutem (na skraju płynności finansowej) i musi sprzedać spółkę z długami komuś kto specjalnie i z premedytacją na ta okoliczność nic nie ma. Jak sprzedaż własnego mieszkania z niespłaconym kredytem bo za chwilę siądzie na nim komornik.
Kupiec może wykorzysta spółkę do optymalizacji podatkowej, skorzysta z rozgłosu, i może zrestrukturyzuje i pchnie jako mniejsza ale stabilną finansowo. A jak się nie uda to trudno.
wwf napisał(a):

|
Na razie żadnych deklaracji nie ma. Jest tylko chęć grania na stadionie za darmo. Więc to też dużo mówi kto nas kupił.
|
IMO chce spółkę nadal restrukturyzować. Gdzie w tym wszyskim jest sport.

JM:"Życie jest jak rower - nie kręcisz nie jedziesz" TF: "Dziś Wisła Kraków ma zapewnione optymalne warunki prowadzenia działalności sportowej."
"... jakieś dziwne wizje zagłady (..) Nie wiem czym to jest spowodowane, nie wnikam w to, ale trochę mnie to niepokoi"
TS: Zajmujemy się sportem, nie sprawiedliwością, ani praworządnością.(..) Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków informuje, iż od godziny 16.00 nie jest już właścicielem piłkarskiej spółki Wisła Kraków SA