|
Nie jestem kibicem sukcesu, ale takie są fakty - gdyby nie Pan nie oglądałbym jako mały szczeniak meczów Wisły w TVN-ie, nie słuchałbym z fascynacją fanatycznego dopingu kilku tysięcy osób siedząc na działkach w Cichym Kąciku z dziadkami, tylko co najwyżej czytałbym w Tempie o "zwycięstwie Wisły na wagę utrzymania w pierwszej lidze". Wisła Cupiała to nie jest mój cały świat, cały świat to Wisła bez względu na to w czyich jest rękach, ale ten świat być może by nie istniał bez Pana.
Nigdy Pan tego nie przeczyta, ale dziękuję.
Dziwnie tak bez Cupiała, pusto..., o nowym właścicielu napiszę w innym temacie coś co będzie do tego nawiązywało.
Jeżeli miało to się tak skończyć to lepiej że tak się skończyło, niż jakby było jeszcze gorzej.
|