|
mam nadzieję, że to koniec tylko oficjalnych kontaktów Pana Bogusława z Wisłą, a prywatnie będzie jej wiernym kibicem i oparciem.
Szkoda gadać, z racji wieku zacząłem się interesować piłką i Wisłą już za czasów Cupiała, to był sezon gdy Frankowski po raz pierwszy zdobył koronę króla strzelców (98/99?) i po prostu nie potrafię sobie wyobrazić nie-Cupiałowej Wisły.
Oby następne lata wyprostowały lata zaniedbań w wielu dziedzinach.
|