Wyświetl pojedynczy post
nesta
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2107
Stary 27.07.2016, 16:27
To nie jest kwestia podjarania tylko racjonalnego myślenia. Ktoś podał jakiś totalnie z dupy przykład hokeja, którego skali popularności i pieniędzy wewnątrz nie da się w żaden sposób porównać do piłki.

Akurat z racji zawodowych mam sporo do czynienia z Comarchem i wiem mniej więcej jak wygląda podejście Filipiaka do hokeja. Zarówno on jak i taki Sołowow gdyby chcieli kupiliby całą ligę hokeja w PL wraz ze wszystkimi zaangażowanymi ludźmi jednym przelewem. Stać byłoby też ich na zawodników z przeszłością NHL z USA czy Kanady. Problem jest inny - jest to totalnie nie opłacalne, bo zdominowanie takiej ligi kompletnie nic im nie da. Koło się zamyka. Bez wsparcia związku hokejowego nic w PL hokej nie osiągnie. Filipiak i tak jest ewenementem, że daje tyle ile daje.
Jedną z opcji jest gra np. w lidze niemieckiej co rozważał Filipiak, ale raz - musisz płacić za wszystkie dojazdy i kwaterowanie drużyny, dwa jedyne co zyskujesz to promocja na bardzo wąskim rynku niemieckim. Innymi słowy - ten sport nie ma przyszłości w obecnym kształcie w PL. Jest tylko dla pasjonatów.

Więc nie jest to kwestia etyki - wyrzućcie to słowo w potocznym rozumieniu z biznesu tej skali, oszczędzi to każdemu wielu rozczarowań - tylko chłodnego rachunku ekonomicznego. To działa tak, jak widzisz, że projekt, który rozpocząłeś nie ma perspektyw to się z niego wycofujesz, nawet jeśli poniosłeś już duże koszty.

I teraz dochodzimy do kwestii ryzyka, bo tak, dokładnie takie istnieje jak on by zainwestował, że po paru latach powie dowidzenia i nie będzie miał sentymentów jak Cupiał (co zresztą może zrobić każdy właściciel). I do wyboru mamy albo marazm albo ryzyko. TYLKO - to ryzyko, że się wycofa w przypadku piłki, jej perspektyw w Polsce, jest dużo dużo mniejsze niż w przypadku niszowego hokeja.

W ogóle ciekawe podejście oczekiwać czegoś na 100% pewnego w życiu. Ja już osobiście z tego wyrosłem. Ktokolwiek tu przyjdzie po Cupiale może tym jebnąć po roku i nikt nam nie da żadnych gwarancji. Tylko albo chcemy być letni jak teraz albo trzeba zaryzykować i starać się to ryzyko zminimalizować najbardziej jak się da.
Ostatnio edytowane przez nesta : 27.07.2016 o godz. 16:30.
Odpowiedz cytując