Karherop napisał(a):

Daleki jestem od dramatyzowania po przegranym meczu. Póki co Wdowczyk zadłużył u nas na kredyt zaufania, choć na pewno tym meczem sporo ją nadwyrężył.
Kilka pytań nasuwa się po tym meczu:
Pyt. 1. Po co na siłę chcą zrobić z Urygi piłkarza?
Pyt. 2. Czemu trzymamy na ławce Mączyńskiego, Guzmicsa i Głowackiego?
Pyt. 3. Jak z taką autostradą w środku pola chcemy wygrywać spotkania?
Teraz niech Wdowczyk wyciągnie wnioski z tej sromotnej przegranej. Jak dla mnie, albo wraca do systemu 4-4-2, albo w środku wystawia Brleka - Mączyńskiego i Brożka i z przodu (fałszywych skrzydłowych/napastników) Małeckiego i Ondraska.
Problem w tym, że nie mamy w kadrze żadnych skrzydłowych poza Małeckim.
W kolejnym meczu chcę zobaczyć skład:
Załuska - Guzmics, Głowacki, Sadlok - Bartosz, Mączyński, Brlek, Pietrzak - Ondrasek, Brożek, Małecki
|
Sadlok? Toc on nawet nie wybijal sie nawet w ultra przecietnym Ruchu Chorzow w ktorym wegetowal ( z drobna przerwa na epizod w Polonii Warszawa) 7 lat. Dla mnie ten czlowiek w ogole nie powinien miec stycznosci z pilka bo krzywdzi i siebie i innych. Nie wiem co to za czasy ze kadra Wisla jest za mala (!!!!) na sezon liczacy okolo 40 meczy. U Kasperczaka bylo 25 pilkarzy z czego 80% z nich nadawala sie od razu do meczowej 11tki.