|
No cóż, trenerowi Wdowczykowi gratulujemy dobrego poczucia humoru odzwierciedlonego wyjściową jedenastką na ten mecz.
Jęczeć jeszcze nie ma co, bo mimo fatalnej pierwszej połowy (i przyzwoitej drugiej) dostaliśmy:
1. rykoszet
2. kolejnego babola Miśkiewicza (chyba właśnie przegrywa ostatecznie możliwość ugrania w życiu czegoś sensownego, jeśli Załuska nie przykleił się do ławki to powinien zagrać w Gdańsku)
3. psychowizję ślepego dyletanta
Przegrana generalnie zasłużona, choć zdecydowanie za wysoka. Szkoda, że z takim rywalem, śmierdzące nieświeżą rybą bydło ma okazję do fiesty.
|