gdsmk napisał(a):

To oczywiste, że kupujący przejmuje klub z długami.
Takie sranie. Dlatego pewnie Wisła nie zapłaciła od dawna za piłkarza więcej niż 1 mln EUR.
Czyli 0,1 grosza.
|
To przenośnia, ale co ja ci tam będę tłumaczył.
Kapitał zakładowy TF jest równy 923 mln zł, ale wiadomo, że nijak się to ma do stanów finansów Wisły która jest dla Cupiała drogą zabawką.
FraMat napisał(a):

Jedynym wytłumaczeniem jest zamiana długów na akcje, czyli de facto umorzenie długu.
W związku z tym owe 64 miliony stały się przychodem Wisły Kraków w związku z czym musi ona zapłacić Skarbówce 19% od tej kwoty + odsetki od daty zobowiązania.
Tak tylko myślę.
Cupiał po prostu nie chce, żeby Wisła musiała te 12-14 milionów zapłacić, bo z czego?
|
Jaki podatek dla skarbówki? jeśli faktycznie 'dług' przeszedł na rzecz zwiększenia kapitału zakładowego to o żadnym dodatkowym podatku nie może być mowy. Spółka nie zanotowała zysku, a jedynie zmieniła się rubryka w bilansie. Można powiedzieć, że aktywa w takim samym stopniu równoważą się z pasywami, a jedyne co uległo zmianie to źródło kapitału w pasywach*.
*Nie jestem księgową, wnioskuję tyle co z doniesień medialnych.