|
O Miśku zostało napisane już wszystko. Przyczynił się do utraty bramki, ale ile też wybronił. Niemniej jednak, z perspektywy trybuny, nie tylko wykonał złe wyjście do piłki, ale warto cofnąć się kilka sekund przed rożnym. Gdyby nie był tak przyspawany do linii, mógł śmiało zgarnąć piłkę, dzięki czemu Sadlok nie byłby zmuszony do jej wybicia. Podobna sytuacja również była w drugiej połowie.
Uryga jako centralna postać bloku defensywnego wraz z Cywką obok niego? Czy ktoś by pomyślał kiedykolwiek, że tak się może zdarzyć?! Brawa dla trenera! Widać, że stara się znaleźć optymalne pozycje, dla zawodników, których większość spisała na straty. Niezły występ Alana, choć na tej pozycji niedopuszczalnym jest bawić się z piłką - akcja, po której Misiek obronił, czy w drugiej połowie, gdzie na szczęście udało mu się oszukać Deleva.
Niezły występ Brelka, najlepszy jak do tej pory. Jednak nie ma co porównać, Go do Wolskiego, kompletnie inna charakterystyka piłkarzy.
Jednak mam nadzieje, że trener Wdowczyk widział gdzie leżał problem w dzisiejszej grze. Ów wspomniany Brlek był nieco osamotniony w środku pola. Mały to skrzydłowy z inklinacjami ofensywnymi, Drzazga to napastnik, a oboje byli ustawieni, przynajmniej na papierze jako zawodnicy operujący w środku pola. W takim wypadku Brlek często zostawał w środku sam przez co Murawski, Drygas i Matras nie mieli problemu z wygraniem walki o środek pola. Tu się pojawia problem. Myślę, że jak wróci Popović, czy daj Boże Mączyński, to środek będzie dość mocny.
Reasumując, na ławce mamy trenera, który ma jakąś koncepcje. Niech to będzie dobry prognostyk przed resztą spotkań.
|