|
W tym meczu było tyle błędów w defensywie z obu stron ,że powinno się skończyć wynikiem 5-5.
Miśkiewicz zawalił gola , ale uratował nas później dwukrotnie w sytuacji sam na sam.
Uryga jeden wielbłąd w 1 połowie po którym cudem nie straciliśmy gola.
Małecki grał tylko w 1 połowie.
Brlek coś tam próbował rozgrywać ale ogólnie nie zachwycił.
|