|
Niektórzy zapomnieli chyba, że Konrad zdążył u nas zadebiutować, był bardzo dobrze oceniany i publicznie wychwalany przez Broniszewskiego, i w momencie kiedy naprawdę zbliżał się do tego, by zaistnieć w drużynie, podjął taką a nie inną decyzję.
Był z nim wywiad, kulisy były wytłumaczone i z tego wynikało, że Legię podpowiedzieli mu rodzice albo agent.
Wisła dawała mu duże pieniądze, niewspółmierne do tego, co dawał na boisku, a i tak nas olał.
Leszczak, Stolarski, Zając, Handzlik - im więcej takich przykładów, tym łatwiej będzie pokazać chłopakom, że może lepiej zostać w Krakowie.
|