Słabsza strona drabinki nie wynikła z tego, że ktoś się nie starał tylko z tego, że ktoś zawiódł. Także tutaj system 24 drużyn nie ma nic do rzeczy. Z naszej strony drabinki Anglia i Hiszpania "uciekły" na drugą stronę bo zajęły w swoich grupach drugie miejsca zamiast pierwszych. I dlatego dostaliśmy Chorwację i Walię "do siebie".
Teoretycznie Anglia i Hiszpania miały być tymi wielkimi, a w praktyce wyszło jak wyszło. I tu nie ma przypadku bo Anglia pokazywała właściwie w każdym meczu jaka jest obecnie rzadka, a Hiszpania potrafiła jedynie wygrać z obecnie ogórkową Turcją, wcisnąć na 1:0 słabym Czechom a jak przyszło grać z kimś lepszym to zebrali baty, z czego Włosi ich zjedli.
Także tutaj te 24 drużyny nie mają nic do rzeczy. Oczywiście można mówić, że gdyby awansowały dwie ekipy z grupy to Anglia czy Hiszpania by się bardziej starały ale nie ma co gdybać bo bardziej mi tu pasuje, że te dwie drużyny są obecnie chujowe i to dlatego zajęły drugie miejsca.
Mecze były raczej słabe na tym euro. Mało było fajnych pojedynków ale ja bym tu nie szukał problemu przemęczeniu itp Po prostu taki to był turniej, tak wyszło i już. Poziom był wyrównany, nie było jakiejś super drużyny, która na pewno musi zagrać w finale. Po drodze mieliśmy mały finał Włochy-Niemcy. Skoro drużyny były zbliżone poziomem to i taktyka była zachowawcza i nikt nie chciał się rzucać do przodu aby nie zostać skarconym.
Wiadomo, że najlepsze sa te mecze, w których jest dużo goli albo chociaż multum celnych strzałów na bramkę. Tutaj tego nie było bo właściwie każda repra była równa, każdy dobrze grał w defensywie.
Portugalii bym nie odbierał chwały. Wygrali w regulaminowym czasie gry tylko jeden mecz ale też nie przegrali żadnego meczu. Kolejna ciekawostka jest taka, ze w fazie pucharowej tylko my im gola strzeliliśmy
Zauważcie też, że na tym turnieju żadna ekipa im nie zagroziła. O ile faza grupowa była w ich wykonaniu niemrawa - ale tutaj też wielkiego "srania" nie mieli ze strony rywali - o tyle w fazie pucharowej to nikt im najmniejszej krzywdy nie zrobił. Najbardziej się z nami męczyli. Chorwacja im wcale nie zagroziła. Z nami im się udało. Walię pyknęli. Francja też jakoś nie potrafiła ich złamać na swojej ziemi. Oni rozkręcali się z meczu na mecz, na tym euro zrodziła się po prostu drużyna, ekipa. Jak najbardziej zasłużyli na ten tytuł mimo tego, że wygrali jeden mecz w 90 minut, ale wygrali też 2 razy w dogrywce, wygrali karne z nami. Chwała im za to.
To był taki turniej i tyle. Kto miał tego mistrza zdobyć i za co?
Francja - fartowne zwycięstwa w grupie, z Irlandią też słabo, z Islandią im mecz wyszedł i z Niemcami takie pół na pół. Nic nie pokazali, udało się wygrać, niektórzy mówią, że dzięki sędziemu.
Włosi - bo ładnie zagrali z Belgami i Hiszpanią, która jest wypalona?
Niemcy - w grupie nic wielkiego nie pokazali. po prostu zagrali minimalistycznie aby tylko wyjść z 1 miejsca. Później doprawili słabiutką Słowację, wymęczyli Włochów i z Francuzami tez nic nie pokazali.
Taki to był turniej i tyle. Tak na prawdę nikt tutaj nic wielkiego nie pokazał dlatego nie ma co żałować, że akurat Portugalia wygrała. Żeby wygrali w frajerskim stylu to tak ale oni grali jak każdy inny tylko po prostu te remisy w grupie zostały w pamięci i kłują w oczy. Tak an prawdę oprócz Polski nikt im na tym turnieju nie zagroził. Z czego też przecież w meczu z nami od 30 minuty już był remis więc wielkiej lipy nie mieli.