Zofia Szwal: Bóg ocalił mnie z rzezi Polaków, abym opowiedziała tę historię
"Zabijali siekierkami, łomami, kijami, młotami. Ona upadła, ale wciąż żyła. Udawała martwą. Na nią spadli inni - zabici, ranni, niedobici. Słyszała, jak płaczą dzieci, jak ludzie konają i proszą o dobijanie. Jęki, płacze. Obok upadli jej mąż i brat z sześciorgiem dzieci, siostra z dziećmi - zabici. Leżała pod stertą ciał, licząc na to, że Ukraińcy odejdą. ..."
http://historia.wp.pl/title,Zofia-Sz...wiadomosc.html