|
Dzięki Bogu ten turniej już się skończył. Może nie śledziłam wybitnie regularnie, ale jak już zasiadłam przed tv, to oczy bolały. Nie mówię o występie Polaków, oczywiście, bo takich emocji ta reprezentacja nie dostarczyła mi jeszcze chyba nigdy.
Zdecydowanie wolałam, aby wczoraj wygrali gospodarze, no ale cóż, wyszło jak wyszło. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że ten mistrz jest słaby (mało brakowało, a odpadłby w ćwierćfinale z Polską i nikt by teraz nie mówił o mistrzostwie Portugalii).
|