mitmichael napisał(a):

|
Grecja przynajmniej wygrywała a oni tylko raz w ciagu 90 minut, no chyba mi nie powiesz, ze przy takim czyms nie mozna ich nazwac najsłabszym Mistrzem Europy
|
Ok.
Jeśli byś ich uznał, przez pryzmat innych reprezentacji - zrozumiałbym.
Przez słabszą generacje rywali i tym podobne.
Ale tłumaczenie, że remisowali... nie kupuje tego.
Faza grupowa tak wygląda. Często mistrzowie grali słabo w fazie grupowej.
A w fazie pucharowej to był zespół. Nie będę powtarzał tego samego w kółko.
Tak jak ten finał. Ktoś powie, że szczęśliwy wynik. Na pewno.
Ale nie można odbierać im zasług. Wygrała drużyna dojrzała, świetnie zorganizowana w defensywnie.
Santos okazał się górą.