Pero napisał(a):

Z Krzyskiem w sumie śmiesznie wyszło. Wrócił do Krakowa bo rodzina blisko. Pierwsze dziecko w drodze. Baza treningowa niedaleko domu. Miała być stabilizacja. Zresztą on chyba tak lubi.
Teraz jeśli dobrze kojarzę drugie dziecko w drodze. A tu hop, transfer
|
Problem Mąki nie polegał na tym, że nie był w domu (blisko rodziny), tylko, że był tak zajebiście od domu daleko.
Tutaj chodzi o Francję, wybrzeże Morza Śródziemnego i mimo wszystko wciąż Europę (chociaż wiadomo jaka jest sytuacja w Marsylii

). Mimo wszystko jest to jakaś stabilizacja (zwłaszcza jeśli dostanie kontrakt na np. 3 lata).
Także moim zdaniem jeśli rzeczywiście są propozycje transferu, to Mąki w Wiśle już nie ma.