|
Ja bym uważał z tym kto jest taki poza zasięgiem Polski czy innej Walii. Która reprezentacja jest niby nie do pokonania? Niemcy? Włosi? Francuzi? Hiszpanie? Anglia?
Anglia jest cienka, wiadomo. Hiszpania bez napadziora, nie ten zespół co kilka lat temu, na Euro przegrali z Chorwatami ważny mecz. Francja, dobra w ofensywie ale też szału nie robi jeśli Payet czy inny Griezmann nie zaskoczy. DO tego dziurawa obrona. Włosi solidna ekipa. Niemcy solidna ekipa ale już raz z nimi wygraliśmy, na Euro remis po wyrównanym meczu,w którym to jednak my mieliśmy moim zdaniem prawdziwa piłkę meczową (okazja Milika z poczatku 2-giej połowy).
Tak mówicie jakby była masa drużyn, które są poza zasięgiem. Takie zespoły jak Polska (przy utrzymaniu obecnego kursu), Portugalia mogą rozjebać każdego w Europie. Oprócz Włochów i Niemców to nie widzę żadnej ekipy, której się trzeba bać. A przy odrobinie czy furze szczęścia można i ich pokonać.
To jest sport, piłka, wszystko jest możliwe. Wiadomo, że nie rozwalimy ich 3:0 ale kto ich tak pokona? Nikt. Normalna sprawa, że jak grasz z najlepszymi to wynik się kręci wokół 0:0 i decyduje 1 bramka, jedna akcja.
A jeszcze o Belgii zapomniałem, kolejny mocarz, który jeden mecz super przeplatał jednym fatalnym. I tak z Włochami czapa, z Irlandią 3:0 bodajże, z Wegrami super a z Walia w dupę. Kolejni niepokonani...
A tak na prawdę cała ta drabinka to 1-2 łatwe mecze jeśli się jest po łatwej (tak jak ta na euro nasza) stronie. Przecież w 1/8 zawsze się gra z potencjalnie słabszym rywalem. Tutaj tylko Włochom i Hiszpanom nie pykło. Każdy inny miał rywala łatwego. Pozostaje ćwierćfinał i półfinał.
Także nie ma co płakać. Na następnych turniejach może być równie dobrze. Tylko trzeba grac dobrze i jak się trafi na teoretycznego giganta to po prostu zagrać dobrze i się uda. Nic w tym wielkiego jakby Polska wyeliminowała kandydatów do tytułu bo każdy jest do pokonania. Pokazał to ten turniej,w którym jak na razie jedynie Niemcom i Włochom nie można nic zarzucić.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|