Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35424
Stary 05.07.2016, 22:28
Cytat:
Jedź do Somalii, tam znajdziesz swój korwnistyczny raj, bez podatków, bez długów, deficytów, socjalu.

Najśmieszniejsze będzie to, kiedy powiedzmy za 20-30 lat wszyscy postanowią poumarzać sobie długi, o które tak się plują mentalne dzieci Korwina, zwłaszcza, że każdy kraj jest zadłużony. Człowieku, obecnie dług to kwestia polityki, a nie tego, że masz skrypt dłużny na 1000 guldenów u żydowskiego lichwiarza.

A jak ktoś chce historyczne przykłady, to taka Hiszpania w XVI w. potrafiła bankrutować kilkanaście razy i wszyscy mieli na to wyjebane, dług powyżej 1 mld to jest problem wierzyciela, a nie dłużnika.
Możesz sobie te Korwiny wsadzić...
Nigdzie nic o Korwinie nie pisałem więc mi nie wyskakuj z nim skoro nie masz innych argumentów.
Mamy inny świat niż ten chociażby 70 lat temu. Teraz sa wojny ekonomiczne i jeśli tobie się podoba zostanie na tej wojnie niewolnikiem wierzycieli to twoja sprawa.
A pieprzenie, że długi są problemem wierzycieli a nie dłużnika. Ok, to po co my spłacamy te jebane długi? Już się "oddłużmy" i będzie fajnie. Twoje "może wszyscy postanowią umorzyć długi" mnie nie przekonuje. Może tak, a może nie, a może od tego czasu zbankrutujemy jak Grecja i będą nas Niemcy wchłaniać.
Jedno jest pewne, żyjąc na kredycie niszczymy samych siebie. Spłacanie kredytu dziś i przez kolejne 20 czy 200 lat (i powiększanie go) to wciąganie się co roku w kolejne długi i wydawanie kasy na kredyt zamiast na życie. Nie masz kasy na służbę zdrowia i milion innych rzeczy ale musisz mieć na kredyt i zjebany ZUS (który tez podciągam pod kredyt bo to piramida finansowa tak samo jak mechanizm kredytowy gdzie aby go spłacić bierze się kolejny kredyt z odsetkami po kolejnej pożyczce jest do spłacenia pożyczka + odsetki). Proste jak jebanie, ale jak już sobie przetłumaczyłeś, że życie jak żebrak, na kredyt, i myślenie, że na pewno nic się nie stanie jak się będziemy cyklicznie zadłużać oraz spłacanie długów zamiast życie z tych pieniędzy tu i teraz jest fajne to życzę kolorowych snów.
Polska płaci ponad 40 mld rocznie na swój dług. Czyli ten cały deficyt = po prostu spłacanie długu. Życie na kredyt to nic innego jak robienie z siebie debila, który chce przegonić czas i zamiast żyć za to co ma dzisiaj, to woli wziąć kredyt żeby dziś mieć tyle kasy co mógłby mieć "jutro". Logicznie rzecz biorąc jeśli spłacilibyśmy dług to wtedy nie musimy wydawać na jego obsługę ponad 40 mld zł rocznie = nie trzeba robić budżetu z deficytem. Także to jest zwykłe dorabianie jakiejś jebanej finansjery, która żyje na przywódcach-debilach państw.
Tylko idiota będzie się zadłużał z roku an rok co raz bardziej, tylko idiota nie dąży do tego aby mieć stan konta na zero. Na mój rozum to samo tyczy się państwa i jego zarządzaniem.

PS Jedź do Wenezueli. Zobaczysz co robi socjalizm z krajem.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.