WISŁAZWE napisał(a):

Szkoda, że Cupiał jest tak niemedialny, chciałbym aby kiedyś w końcu on odniósł się do całej tej sytuacji. Sfera marzeń nie do zrealizowania.
|
Pero napisał(a):

|
Nie ma co się lodzić że Cupiał kiedyś coś opowie. Czytaliście książkę M.Migi? To raczej ciężki człowiek.
|
No ale czego Wy oczekujecie? Wyjdzie i powie to co chcemy usłyszeć czyli, że są plany, że Wielka Wisła będzie niebawem itp. Pamiętacie wywiad w grudniu 2012 (wielu twierdziło, że zrobiony na zlecenie)? Też było gadania, że wie co się dzieje, że marzy o Wiśle w CL i czy dużo się zmieniło od tego czasu? Prawie nic, były tam jakieś przebłyski ale nie to samo.
Ostatnie 3-4 sezony pokazują, że Cupiał się ewidentnie wypalił i nie potrafi/nie chce wyciągnąć jeszcze czegoś z tego. Poza tym to już nie schyłek XX wieku, że wystarczyło w Polsce wjechać z pieniędzmi, wykupić połowy zawodników którzy zaliczali się do gwiazd ligi i zdobywać seryjnie tytuły co dobitnie pokazał przykład Polonii Warszawa za czasów Wojciechowskiego. Cupiał tak jak z kablami - wstrzelił się po prostu w taki okres gdzie jego działania trafiły na podatny grunt (może to też jest jakaś umiejętność żeby akurat znaleźć się w odpowiedniej sytuacji).
Problemem naszego właściciela zawsze była cierpliwość, w 2010 r. gdy zatrudniał Maaskanta mówiło się o Lidze Mistrzów w 2 lata czyli dopiero w 2012. Jak było to chyba wszyscy pamiętamy.
Co w tym sezonie? Pewnie to samo co w ubiegłym czyli okupowanie środka tabeli z ew. jakimś drobnym wychyleniem w górę lub w dół. Na dzień dzisiejszy została nam nadzieja, że po prostu w jakimś sezonie wystrzelimy z formą jak w ubiegłym sezonie Piast Gliwicie i o coś powalczymy, ale pewnie po tego typu sezonie wszystko wróci do normy. Na 14-te mistrzostwo przyjdzie nam jeszcze długo czekać. (obym się mylił!)