Karherop napisał(a):

|
Zima p. Cupiał teoretycznie wzmocnil zespol, splacil dlugi, pytanie dlaczego ten entuzjazm zgasnal? Czy te lata rozczarowan i ciaglych zmian w koncepcji funkcjonowania klubu nic go nie nauczyły? Jesli Wdowczyk nie wyciagnie 200% z tej drużyny to wiosna znow zacznie sie bronienie przed spadkiem i nerwowe ruchy. Zostawiajac ten zespol w tym momencie bez konkretnego prezesa (a nie czlonka RN TF typu Pilch) wzmocnień i jasnego sygnalu dla kibiców, niestety nie może to wyglądać optymistycznie.
|
Spłata długów, była wymogiem do licencji jak mnie pamięć nie myli. Niestety. Gdyby ta cała komisja licencyjna nie grzebała przy finansach klubów, to dalej moczylibyśmy się w większych długach.
Pozyskaliśmy darmowych piłkarzy a za Brleka pieniądze wyłożyła osoba prywatna. Więc nie wiem czy mówimy tu o jakimś wzmocnieniu składu i jakiejkolwiek formie entuzjazmu ze strony Bossa.
Niby gdzieś te pieniądze się znalazły na kontrakty dla nowych graczy, ale z drugiej strony jak popatrzymy kogo najpierw zaserwowano nam na trenera to zwykły kibic głupieje. Jak to?! Małecki, Ondrasek, Wolski, Brlek i Wesoły Tadek?
Kupy się to nie trzyma, mimo wszystko.
Brak jakichkolwiek przecieków kto mógłby zostać nowym Prezesem też dobrze nie wróży. Jesteśmy w nieciekawym czasie, okienko transferowe, początek sezonu zbliża się wielkimi krokami a u nas cisza, zagubienie, nerwowe ruchy. Kontynuować to co robił Dunin? Czekać na nowego ''wodza'', który znowu powie nam:
''Musimy porządkować rzeczy po poprzednikach''
''Nie jest źle pod względem finansowym, wychodzimy na prostą, no to co że od trzech lat tak mówimy, w końcu wyjdziemy''
''Kadra jest szeroka, dajemy szansę młody, perspektywicznym zawodnikom''
Opcje są dwie, albo nikt o zdrowych zmysłach nie chce się podjąć tej funkcji (co jest bardzo prawdopodobne) i czeka po prostu na ''polecenie służbowe'' albo.. przygotowanie do sprzedaży klubu jest na tyle zaawansowane, że będzie nowy zarząd? (nie mam poparcia w faktach, głośno myślę).
Szkoda, że Cupiał jest tak niemedialny, chciałbym aby kiedyś w końcu on odniósł się do całej tej sytuacji. Sfera marzeń nie do zrealizowania.
