WISŁAZWE napisał(a):

Kibicem i darzy ją miłością?
Czy może jest chorobliwie zazdrosny o swoją zabawkę? Nie chce nikogo z zewnątrz, bo boi się, że ktoś może mieć pomysł, jak zrealizować JEGO marzenie? Nie on sam.. tylko ktoś inny?
Spółka czy sprzedać całość?
Zostawić sobie i czekać? Na co czekać? Aż samo się naprawi?
Aż Żurawski, Kałużny czy Sarnat wznowią karierę i przez sentyment do Wisły zgodzą się grać tutaj za ''czapkę gruszek"?
|
Przyznaję Ci rację. A może po prostu na Wiśle kiedyś szły przekręty i boi się wypłynięcia pewnych spraw?