Do wczoraj wydawało mi się, że Conte to świetny strateg, który wie co robi. Aż wpuścił murzyna na karne. Mieli Włosi Niemców na widelcu. Najpierw po karnym Muellera zawalił w niesamowity sposób "dżoker" (

) Zaza, a później gdy Oezil trafił w słupek, jeszcze bardziej zjebał Pelle, gdy trzeba było wyjść na 3:1 i praktycznie zakończyć mecz.
Konkurs jedenastek nieprawdopodobny, myślę sobie, że raczej nie do powtórzenia - wśród Niemców zawaliła cała "gwiazdorska" druga linia. U Włochów wyszło zlekceważenie i nic poza tym. Jak piszecie, szkoda Gigi Buffona, który jak wino - im starszy tym lepszy. Niestety, Niemcy prawdopodobnie sięgną po tytuł, przypuszczam że po finale z Portugalią, która się prześliźnie z Walią przez brak Ramseya.
Dziś chyba cały piłkarski świat trzyma kciuki za Islandczyków
