JEDREK76 napisał(a):

smutne, że ten łysy nieudacznik wciąż kręci się i pasożytuje przy polskiej piłce. Miałem nadzieję, że jak został z Wisły wreszcie wyjebany, to zniknie raz na zawsze w niesławie, a tutaj przechowali go chwilę w zadłużonym i upadającym Ruchu, a teraz jak gówno znów wypływa na wierzch.
Już widzę, jak facet, który braci Mak wyrzucił z Wisły, żałując parę groszy na opłacenie Im internatu (twierdząc, że są nieperspektywiczni) zajmie się wspieraniem Akademii Piłkarskich. Ponury żart.
|
Łysy utrzymuje się na powierzchni, bo paradoksalnie - przy braku jakichkolwiek realnych kompetencji i osiągnięć - jest jednym z bardzo niewielu byłych piłkarzy, którzy zdobyli wyższe wykształcenie, co czyni go "atrakcyjnym" kandydatem na tego typu stołki. Szkoda tylko, że nie przekłada się to u niego na nic.
Gdyby nie ten żałosny świstek papieru, to Bednarz już dawno pracowałby co najwyżej jako trener trampkarzy w Jezioraku Iława ze swoją "wiedzą".