Bene Nati napisał(a):

Miałem podobnie, pomimo niewygórowanych oczekiwań, właśnie ta szybko strzelona bramka wlała nadzieję... przyniosła większy żal po przegranych karnych.
Nie no, jakbym słyszał Wojtka Kowalczyka sprzed godziny ze studia Polsatu. Zdanie w zdanie. Jego tam szybko Gmoch sprowadził na ziemię, a ja przemilczę tak banalną i głupią ocenę forumowicza. Każdy ma prawo przecież mieć własne zdanie.
|
Nie oglądałem ale podpisuję się obiema rękami. Kowalczyk na spółę z Juskowiakiem zaprowadzili nas w 1992 w Barcelonie do finału IO. Także gość wie co mówi. Powinieneś go słuchać. Na temat Gmocha proponuję poczytać "Spalonego" A. Iwana. Tam wyraźnie jest napisane jak kopał dołki pod Kazimierzem Górskim i jaki to z niego ekspert. Mimo że Kowal to Legionista ciężko mi się nie zgodzić z nim w wielu kwestiach, w przeciwieństwie do np. Żewłakowa który gra wielkiego znawcę a co sam osiągnął?