|
Trzeba też przyznać, że trafiła nam się najlepsza generacja piłkarzy od kilkunasty (kilkudziesięciu?) lat. Poprzednie turnieje to było szukanie zbawcy w Rogerze Pereiro, podniecanie się trójką z Dortmundu gdzie w porównaniu z dniem dzisiejszym Lewy i Piszczek przerastają siebie z tamtych lat o lata świetlne, może jedynie Kuba miał lepsza formę kilka alt temu, chociaż po tym co pokazał na tym Euro to trudno mówić, że on wtedy lub teraz był/jest gorszy.
Mamy na prawdę 11 piłkarzy na poziomie, do tego dodryfował Pazdan, Jędrzejczyk tez się podciągnął.
Także nie do końca Nawałka jest cudotwórcą. Chociaż on to poukładał i nie namieszał tym chłopakom w głowach.
Problemem jest narazie, że nie ma zmienników. Chociaż są Wszołek, Kapustka, Zieliński, bramka obsadzona na lata, do tego na reszcie pozycji też mamy ludzi, którzy pograją kilka dobrych lat w piłkę. Do 2020 roku o skład nie musimy się martwić. trzeba tylko trzymać kciuki za formę tych 11-20 piłkarzy i modlić się o kolejne talenty i przyszłościowych graczy do kadry.
Same mecze były tak pół na pół. Dobrze zagraliśmy z Irlandią, z Niemcami też było fajnie. Później Nawałka dał odpocząć kilku chłopakom w meczu z Ukrainą, do tego awans już mieliśmy i wyszedł słaby mecz.
Później Szwajcaria, pierwsza połowa ok, później słabo. Z Portugalia znowu pół na pół. Tak na prawdę mieliśmy w tym turnieju trochę szczęścia, ominęły nas przy wąskiej kadrze kontuzje i kartki, każdy mecz oprócz pierwszego mogliśmy wygrać ale też i przegrać gdyby nie kapitalna postawa Fabiańskiego. Na pewno nie jest to jeszcze kadra, która będzie umiała zdominować klasową lub dobrą drużynę pokroju Szwajcarów, Niemców, Portugalczyków. Zawsze kilka większych błędów popełnimy i musi ratować sprawę bramkarz albo kiksować napastnik. Oczywiście ot też działa w drugą stronę ale praktycznie w każdym meczu to nasz bramkarz robił więcej niż przeciwny.
Nie potrafiliśmy też strzelić tej drugiej bramki w meczu. A przy 1:0 zawsze będzie nerwówka i problem.
Moim zdaniem na tym Euro zawiódł tylko Milik. Nie odbieram mu klasy bo on wiele potrafi ale ten turniej nie był jego. Gdyby nie marnowane setki, gdyby więcej dawał w napadzie to mogłoby być zupełnie inaczej. Wiele nie pokazał. Uważam, że gdyby był drugi lepszy napastnik to te mecze gdzie było 1:0 wyglądałyby zupełnie inaczej i druga bramkę mielibyśmy opcje wtoczyć. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że graliśmy tak trochę w 10 bo Milik więcej w tym turnieju napsuł niż pomógł. O żadnym innym zawodniku nie można napisać, że był słabszy niż lepszy.
Fajna przygoda. W końcu schodzi z nas to odium braku wyjścia z grupy, ta szydera pt mecz otwarcia, o wszystko i o honor. Teraz można patrzeć w przyszłość z uśmiechem i budować kadrę na dumie a nie się wstydzić i szydzić bo nic nie wychodzi. Jak na dzisiaj to mamy AŻ ćwierćfinał, ogólnie to tylko ćwierćfinał ale na pewno był to historyczny turniej, który zostanie w pamięci na lata.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|