Wyświetl pojedynczy post
Pero
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11569
Stary 29.06.2016, 12:51
Wydaje mi się że w końcowej fazie okresu ITI L. nie była wielkim krezusem. Dług wewnętrzny miała na naszym poziomie i nie było woli ITI do jakichkolwiek wielkich inwestycji.
Nie chodzi mi właśnie o model z Kitą, Kucharem czy innym krezusem z setki najbogatszych polaków.
Chodzi mi o model, w którym sprawny manager ogranie klub organizacyjnie i zrobi porządek osobowy w spółce oraz ściąganie dajmy na to czterech czy pięciu ludzi spoza okładek Forbesa (ale oczywiście nie gołodupców) którzy finansowo zabezpieczą klub. Do spółki prowadzonej w miarę transparentnie z chęcią wejdą inni sponsorzy/inwestorzy. Wierzę że osoba z głową i kreatywnością wprowadzi model biznesowy pozwalający przynajmniej na wyjście na zero.
Minus jest taki że to wszystko musi odbywać się na żywym organizmie... I tutaj obawa o wynik sportowy.
Odpowiedz cytując