|
Komentarz wczorajszego dnia może być tylko jeden. Skończyła się runda wstępna mistrzostw Europy i poważne drużyny zaczęły grać na poważnie.
Węgrzy pokozaczyli w grupie, ale Belgowie się przejechali po nich niemiłosiernie. 0-4 to i tak najniższy wymiar kary.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|