Wyświetl pojedynczy post
maxusk
Junior Member
 
Od: 03.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11540
Stary 26.06.2016, 00:51
Kolejne zamieszanie, które niczego nie zmieni !

To moja pierwsza wypowiedz, dlatego z góry proszę o wyrozumiałość)
Już dłuższy czas śledzę forum, dotąd jako bierny użytkownik, który pomimo że zdaje sobie sprawę z otoczenia w którym żyjemy, obecnej formy: tak drużyny jak i samego klubu, czasem podświadomie zagląda tutaj w poszukiwaniu "gwiazdki na niebie", która zwiastuje dobrą nowinę.

Coraz częściej jednak czytając różne wypowiedzi, komentarze, plotki, dochodzę do wniosku iż podobnie jak większość Szanownych Forumowiczów oddaje się utopi. Zastanawiamy się kto przyjdzi, kogo kupimy czy będziemy walczyć o Mistrza itd.
Dziś na podobnej zasadzie, wszedłem sprawdzić jak minął tydzień w moim Klubie. Zamiast dobrej nowiny przeczytałem że szykują się kolejne zmiany, które najpierw wprowadzą chaos, potem bo buńczucznych zapowiedziach wleją w serca Kibiców kolejną iskierkę nadziei i finalnie wywołają kolejny chaos. Skłoniło mnie to wreszcie do wyartykułowania pewnej refleksji.

Stawiam tezę iż dymisja Prezesa Zarządu (już nie umiem zliczyć która, na przestrzeni ostatnich lat) niczego nie zmieni, niczego nie poprawi, ani też niczego nie zepsuje. Można dążyć Pana Piotra Sulidowskiego (sam nie zaliczam się do jego orędowników) sympatią, można mieć do niego pretensje i obwiniać np. za żenującą sagę z Wolskim, czy zatrudnienie Pana Pawłowskiego, ale trzeba otwarcie przyznać że to nie osoba Prezesa jest problemem. Problemem naszego klubu nawet nie są pieniądze (ich brak jest pochodną), problemem jest kompletny brak profesjonalizmu i wizji rozwoju!!!! (podobnie zresztą jak i w całej polskiej piłce nożnej, ostatnio może poza Legią).

Wielu wypowiadających się, obwinia Prezesa Cupiała, owszem macie rację że część winy leży po jego stronie, ale nie w zakresie zmniejszania środków finansowych łożonych na klub, ale w zakresie wyboru odpowiednich osób do zarządzania klubem. Narzekamy na ostatnie sezony, a tak na prawdę klub działa tak samo od lat... Rożnica polega tylko na tym że do momentu gdy były pieniądze te wszystkie bolączki nad którymi odbywa się dyskusja były mniej istotne. W obcencnej sytuacji one zwyczajnie ze zdwojoną siła wychodzą na wierzch.
Jakie bolączki mam na myśli? Jest ich całe mnóstwo, więc wymienię tylko te najistotniejsze: fatalny sposób komunikacji z otoczeniem, nieumiejętność zapanowania nad trybunami, brak jakichkolwiek działań długofalowych w zakresie budowania wizerunku, brak współpracy z klubami lokalnymi, czy brak sponsora koszulkowego.

Ten ostatni element, to zresztą dość zabawna sprawa. W dyskusji kto zostanie sponsorem, padały juz takie nazwy że Real Madryt by się nie powstydził. Tylko czy ktoś w tych rozważaniach zadał sobie pytanie jaki jest cel sponsoringu? Otóż celem sponsoringu jest wzmocnienie swojej marki poprzez sport, zwiększenie sprzedaży swoich produktów. Czy znalezienie się na koszulkach Wisły, spełnia te kryteria dla firm które przez lata się tu pojawiały? Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie, ale moim zdaniem nie.
Klub przez ostatnie lata, nie zdefiniował swojej grupy docelowej. Nie stworzył mody na Wisłę, nie zadbał o to by poszerzyć grono widzów na stadionie, by dotrzeć do tych ludzi którzy może nie kochają Wisły na dobre i złe, ale traktują mecz jak wizytę w kinie czy w teatrze. Ta grupa kibiców, zwanych potocznie piknikami jest najistotniejsza!!! Przy całym szacunku, do bywalców sektora C, (robicie świetna atmosferę, jesteście dobrym duchem klubu), nie ta grupa stadionowych bywalców przynosi największy dochód, nie ta grupa jest magnesem na sponsorów. Tą grupą są właśnie "pikniki". To Oni posiada pieniądze, ta grupa potencjalnie może nabyć dobra sponsorów i to ta grupa może przyprowadzić kolejną grupę "pikników". Ale ta grupa ma swoje wymagania, oczekiwania o których klub kompletnie nie myśli.
Wiem że część z Was się obruszy, mówić że serce Wisły to sektor C. Macie racje to jest serce, ale nie portfel

Dlatego w dyskusjach o nowym prezesie, o nowym właścicielu... nie patrzmy przez pryzmat tego, czy obieca nam worek pieniędzy, 3 nowych zawodników, czy będzie fajnym gościem, albo powie że Wisła to wielki klub i walczymy mistrza. Patrzmy czy potrafi zdefiniować problemy, wytyczyć drogę ich rozwiązania (nawet kosztem poświeceń, braku sukcesów, czy podejmowania niepopularnych decyzji). Czy posada wizję klubu, na czas kiedy dzisiejsi Kibice z sektora "C" zostaną "piknikami".
Odpowiedz cytując