Niby tak ale z drugiej strony z nimi zablokowanymi jestesmy juz w cwiercfinale

Ja nie mam nic przeciwko zeby w kazdym kolejnym meczu dalej byli zablokowani a Kuba ladowal bramy za nich. Cwiercfinal to i tak juz jest ogromny sukces. Za mojego zycia wiekszego, reprezentacyjnego, nie bylo. Na sile mozna przytoczyc srebro w Barcelonie ale jednak to nie to samo.