PDS nie jest juz prezesem Wisły.
Napisałem na twitterze, tu mam więcej miejsca.
Jako człowiek, który pamięta czasy tylko telefoniki - max 2000 rok (świadomie) w pewnym sensie Cupiał był moim całym światem - w zamyśle że wolałem jego z wadami niż jakiś szejków.
Nie płakałem jak inni, gdy było info o tym że Cupiał musi sprzedać Wisłę, jak zwalniali w mojej ocenie dobrego prezesa Gaszyńskiego (potem wyszło szydło z worka), nie chciałem żeby TS przejął Wisłę (mając świadomość kto prawdopodobnie tam rządzi lub może zacząć rządzić) i tak dalej.
Ale ta decyzja odarła mnie ze złudzeń - Cupiał chce zrobić coś (ale co

) małym kosztem, nie ma kasy, RN TF nie chce dać, Gaszyński się mści albo Bóg wie raczy co jeszcze.
Dlatego mam w swoim "Wisłopoglądzie" zmianę o 180 stopni. Niech tą "spółkę akcyjną" Cupiał sprzeda w cholerę, bo czuję od dziś że to będzie równia pochyła lub w najlepszym wypadku egzystencja sparaliżowanego...
Źle to wygląda...
EDIT: Oczywiście jeśli "rekin prawdę Ci powiedział"