gdsmk napisał(a):

Oczywiście, że na Wolskim można było sporo zarobić, bo wg mnie piłkarsko i mentalnie dojrzał i przy takich statystykach jakie miał w Wiśle, spokojnie zgłosiłby się po niego ktoś, może i ze wschodu.
W Wiśle musieli to widzieć.
|
Kiedy Wisła zarobiła na kimś pieniądze jakich był wart? Może poza przykładem Marcelo i Błaszczykowskiego zawsze przegapiano moment najkorzystniejszego momentu transferu.
Zaraz pójdą głosy że Żurawski, Szymkowiak czy Kosowski ale moim zdaniem można było za nich więcej wyciagnąć.
Klasycznym przykładem jest Melikson oddany za grosze. To samo zaraz zdarzy się z DG. Był wg mnie moment na całkiem ładny transfer. Teraz już nikogo on nie interesuje.
Nasza polityka transferowa nie istnieje w dwie strony...