Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#74780
Stary 21.06.2016, 11:21
Dwa lata temu przez kilka miesięcy było mówione, że Bednarz jednoosobowo odpowiada za wszystkie nieszczęścia i jego zwolnienie spowoduje natychmiastową poprawę sytuacji Wisły - co okazało się bzdurą.

Bednarz oczywiście popełniał błędy, ale zwolniono go, aby ci co najgłośniej domagali się jego odejścia byli zadowoleni, a w rzeczywistości dzięki temu ich siła w piłkarskiej Wiśle znacznie wzrosła.

To o to chodziło w tym zamęcie - o przejęcie wpływów w piłkarskiej Wiśle.

Dodatkowo, ten zamęt był inspirowany politycznie, Bednarzowi zarzucono, że wspiera rząd PO prześladując kibiców - patriotów i to się środowiskowi kibicowskiemu, które w ostatnich latach znacznie zaangażowało się politycznie po stronie PiS-u nie spodobało.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze i wpływy, a nie o miejsce Wisły w tabeli.

Choć oczywiście wiarygodność kibiców - patriotów również jest bardzo niska tak samo jak elit wspierających były rząd.

W wielu tych największych klubach widać, kto w rzeczywistości rządzi i właśnie te środowisko bardzo dużo zyskało na ostatnich wydarzeniach w kraju - czego symbolem jest podwójne zwycięstwo wyborcze w zeszłym roku.

Potem przez kilka tygodni w mediach trwała sponsorowana akcja ,,Bohater Gaszyński", która polegała na kolejnym steku bzdur. Pytanie, kto za to odpowiadał? Z pewnością nie anonimowi dziennikarza na anonimowych stronach jak często się tłumaczy pewne sprawy, tylko konkretne osoby, które po zamęcie w 2014 r. sporo zyskały.

Mijały kolejne miesiące, a sponsora dalej nie było, sezon 2014/2015 mimo otwartej drogi do wysokich pozycji skończył się niepowodzeniem, Stilić odszedł i nastąpił poważny kryzys sportowy jesienią 2015 r., czego skutkiem zmiana pierwsza ze zmian trenerskich.

Rok 2015 r. wedle zapowiedzi miał stać się rokiem przełomu, a w rzeczywistości kryzys pogłębiał się.

Dalej, aby udawać, że coś zmienia się, wymieniono prezesa (na jeszcze bardziej związanego z kręgiem kibicowsko - towarzyskim, które najbardziej zyskało po odejściu Bednarza) oraz trenera (na kolegę z Wrocławia - jak się okazało, to jedyny atut wyjaśniający zatrudnienie Pawłowskiego).

Znowu to samo - coraz większy kryzys i seria bez zwycięstwa, strefa spadkowa. W tle powrót Smudy, ale zablokowany (chyba jedyna dobra rzecz w ostatnim czasie), zatrudnienie Wdowczyka (czyli aspekty moralne przestały istnieć).

Jednocześnie było widać, że wypożyczenie Wolskiego to wzmocnienie, a przy udanej końcówce sezonu (to trzeba oddać obecnemu szkoleniowcowi) zaczęto po raz kolejny wmawiać, że idzie ku lepszemu, a w sezonie 2016/2017 Wisła walczyć będzie o najwyższe trofea wedle słów Wdowczyka.

Sprawa wykupienia Wolskiego wedle zapowiedzi miała być bliska (słynna wypowiedź Dunina), mijały kolejne tygodnie i cisza.

Aby poprawić wizerunek zamętu z 2014 r. pojawił się kolejny temat zastępczy pt.: ,,Robert Gaszyński od bohatera do wroga" i taka zagrywka polityczna - to nie my, to on (wystarczy cofnąć się o kilkanaście miesięcy do tyłu i tu się okazuje, że my = on, bo Gaszyński nie byłby prezesem, gdyby nie ich akceptacja).

W Wiśle od lat trwa walka o wpływy, panowały różne opcje, mało komu zależało na rozwoju klubu, tylko na zarabianiu kosztem Wisły i to tyczy się każdej ze stron.

Dopóki w Wiśle nie będzie zerwania z układem powiązań na tle towarzysko - biznesowym, to nie będzie poprawy sytuacji.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 21.06.2016 o godz. 11:27.
Odpowiedz cytując