|
Dzień trzeci.
Dziś dzień, na który czekał cała piłkarska Polska, zarówno ta część, która życzy naszej kadrze jak najlepiej, jaki ta, która tylko z szyderczym uśmiechem czeka, aż powinie się nam noga. Kto będzie miał więcej powodów do zadowolenia po dzisiejszym meczu?
W niedzielne popołudnie rozgrywki inauguruje grupa C oraz D.
Pierwsi na boisko wybiegną zawodnicy z grupy D i na dzień dobry będzie to arcyciekawe spotkanie w wydawać by się mogło grupie śmierci. Swoje siły sprawdzą reprezentację Turcji oraz Chorwacji.
Turcy awans na mistrzostwa zapewnili sobie dzięki najlepszemu bilansowi z zespołów, które zajęły trzecie miejsca w swoich grupach. W eliminacjach musieli oni uznać wyższość Czechów oraz Islandczyków.
Turcja po raz pierwszy na ME zagrała w 1996 roku w Anglii, tam jednak nie odniosła żadnego sukcesu nie zdobywając nawet bramki. Cztery lata później turecki zespół awansował do ćwierćfinału, gdzie musiał uznać wyższość Portugali. Na kolejny sukces tureccy kibice musieli czekać do 2008 roku, wtedy ich reprezentacja była rewelacją ME i swoją przygodę zakończyła dopiero na półfinale przegrywając po dramatycznym meczu z Niemcami 3:2.
Teraz znowu Turkom przyszło czekać osiem lat na kolejny udział w mistrzostwach Starego Kontynentu. Czas pokaże, czy i tym razem opłacało się tyle czekać. Warto zauważyć pewną zależność w występach tureckiej kadry na ME, oczywiście z przymrużeniem oka.
1996 - debiut: Faza grupowa
2000: Ćwierćfinał
2004: Nie zakwalifikowała się.
2008: Półfinał
2012: Nie zakwalifikowała się.
2016: Finał?
Tureckie gwiazdy.
Zdecydowanie numerem jeden wśród tureckich piłkarzy jest Arda Turan, obecnie gracz FC Barcelony oraz grający, na co dzień w Byerze Leverksuen: Hakan Calhanoglu.
Warto również pamiętać o takich piłkarzach jak Nuri Sahin czy Burak Yilmaz.
Większość zawodników powołana przez Fatiha Termia gra jednak w rodzimej lidze, największą liczbą reprezentantów poszczycić się mogą zespoły ze stolicy kraju. Fenerbahce - sześciu, Besiktas - czterech, Galatasaray - trzech.
Chorwacja.
Na papierze skład Chorwatów jest naprawdę mocny. Jednak wiadomo jak to bywa z bałkańskim temperamentem, jeden słabszy mecz, kilka złych decyzji sędziego i dobrze wyglądająca maszyna daje się sprowokować do niepotrzebnych przepychanek, nerwów czy gorszej atmosfery w zespole. Jeżeli trener Ante Cacić, będzie umiał wpłynąć na rozgrzane głowy Chorwatów, jest szansa na osiągnięcie naprawdę dobre wyniku i zapisanie się na pozytywnej karcie tych mistrzostw.
Ivan Rakitić, Luka Modrić, Marcelo Brozović czy Duje Čop, Mario Mandžukić to naprawdę zawodnicy z papierami na grę w dobrych europejskich klubach, wystarczy tylko zobaczyć, gdzie występują powyżsi zawodnicy i jaką rolę odgrywają w swoich klubach. Pomieszanie doświadczenia i młodych głodnych wilków, z niesamowitym talentem może okazać się naprawdę mieszanką wybuchową.
Wygląda to naprawdę imponująco a w takiej grupie, do jakie trafili Chorwaci wszystko się może zdarzyć. Ich rywalami będą Turcy, Czesi i mistrzowie Europy - Hiszpanie.
Moim zdaniem, przy odrobinie szczęścia oraz chłodnych głowach Chorwaci na tych mistrzostwach mogą zajść naprawdę daleko. Jednak wszystko będzie zależeć od tego, jak zaprezentują się w pierwszym meczu tego turnieju i jak na wydarzenia boiskowe reagował będzie szkoleniowiec Chorwatów.
GRUPA C.
Na pierwszy ogień mecz Niemcy - Ukraina.
Niemcy, typowa turniejowa drużyna, która z każdym meczem potrafi się niesamowicie rozkręcić i zdominować przeciwnika. Na co stać naszych zachodnich sąsiadów? Półfinał? Dla nich o mało, marzy im się finał i zdobycie mistrzostwa. Ostatnie zdobyli równo 20 lat temu na boiskach Anglii.
Brak awansu z pierwszego miejsca, to chyba dla Niemców będzie lekkie rozczarowanie, imponująca kadra, same znane i cenione w europejskim świecie nazwiska z odpowiednią marką, muszą od pierwszego meczu pokazać, że wymienianie ich w gronie faworytów nie jest przypadkowe.
Z drugiej strony warto pamiętać o tym, że przed mistrzostwami Niemcy musieli dokonać kilku roszad w składzie, wypadł im między innymi Antonio Rüdiger a powołania nie otrzymał Marco Reus. Na pewno w jakimś stopniu osłabia to atuty Niemców, ale jeżeli spojrzymy na ich kadrę zobaczymy, że są godni następcy, którzy tej drużynie mogą dać zdecydowanie więcej niż wspomniana dwójka.
Schweinsteiger, Kroos czy Oezil na nich powinna opierać się gra drugiej linii Niemców. Mały problem pojawia się w linii ataku, bo tu do dyspozycji Joachima Loewa jest Mario Gomez oraz Lukas Podolski, ale istnieje również możliwość przesunięcia tam Thomasa Mullera.
Ukraina.
Sytuacja Ukrainy przed turniejem do idealnych nie należy. Wiele mówi się o tym, że po Mistrzostwach pracę straci selekcjoner Mychajło Fomienko. Bez względu na to, jaki wyniku uda mu się osiągnąć. Żeby tego mało, w kadrze nie ma zbyt dobrej atmosfery a wszystko za sprawą pamiętnego meczu pomiędzy Szachaterem Donieck a Dynamem Kijów, kiedy to pobili się dwaj zawodnicy obu klubów.
Przyglądając się kadrze naszych wschodnich sąsiadów w oczy rzuca się kilka znanych nazwisk i gwiazd na pierwszy plan wysuwają się Jewhen Konoplianka oraz Andrij Jarmolneko. Nie można zapominać również o takich zawodnikach jak Jarosław Rakiickij czy Jewhen Chaczeridi.
Czy kiepska atmosfera wokół reprezentacji Ukrainy będzie miała znaczący wpływ na ich poczynania w zbliżającym się spotkaniu? Zobaczymy, watro bliżej przyjrzeć się naszym grupowym rywalom, wszak już niedługo zamierzymy się z nimi w pozostałych dwóch meczach.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|