|
Zasięgnąłem opinii znajomego kibica Podbeskidzia, człowieka który od lat chodzi na ich wszystkie mecze, jeździ na wyjazdy i generalnie zna się na rzeczy i widział tego piłkarza w akcji wiele razy i oto co mi napisał o naszym nowym nabytku:
"Adam Mójta. Lewy obrońca. W tym sezonie strzelił kilka bramek (trochę z karnych trochę z akcji). B. dobre dośrodkowania (kilka świetnych asyst) po rajdach lewą stroną. Tylko, że wtedy nie wracał pod swoją bramkę i kończyło się to golem lub niebezpieczną sytuacją.
Generalnie b. pozytywna postać minionego sezonu, ale nie widzę go w Wiśle. Wg. mnie jest za słaby. Nie wiem czy gdyby zbilansować to co strzelił z tym co przez niego wpadło to wyszłoby na „0”?! Może nawet na mały minus. No chyba, że DW spróbuje go zamiast na obronie wstawić w pomocy. Wtedy mogłoby to być lepsze. Niemiłosiernie ogrywany przez lepszych pomocników czy napadziorów.
Gdy zobaczyłem go rok temu gdy przyszedł do BB w pierwszym sparingu to powiedziałem, że to jest obraz naszej ekstraklasy. Człapiący, jakoś tak łukowato do tyłu odgięty jakby biegł pod mocny wiatr. Potem w drugiej kolejce TSP dostało na Legii 0-5 i Kubicki go obwinił za ten wynik (mimo, że grał tylko pierwsza połowę) i posadził na ławie. Przyszedł Podoliński i przy nim wystrzelił.
No i co najistotniejsze: Każdy klub ekstraklasowy, w którym Mójta rozegrał choć jeden mecz, spadał z ligi."
To by było na tyle...
semprini, klancyk i części niesforne....
|