Karherop napisał(a):

|
Nie, ściągano go po to by odcinał kupony i powiększył długi klubu.
|
Niepotrzebny sarkazm. Mój punkt widzenia jest po środku. Ani nie wierzono jakoś szczególnie mocno, że się odbuduje, ani nie sądzono, że to pieniądze wyrzucone w błoto. Miał być tanim zawodnikiem poszerzającym kadrę. Niby czemu ktoś miałby zakładać, że się odbuduje, skoro nawet przed odejściem z Wisły nie potrafił ustabilizować formy na solidnym poziomie? Praktycznie nikt nie wierzył, że będzie grał lepiej niż przed odejściem, bo nie było ku temu podstaw.
Ogryzek napisał(a):

w skali klubu? OK, masz rację. W skali ligi? A w życiu. Dla mnie grałby świetnie, gdyby ocierał się o reprezentację.