jova napisał(a):

|
Mały od dłuższego czasu był słabiutki i nic nie zapowiadało, że nagle przestanie się kopać w czoło. By przewidzieć, że on jeszcze kiedyś będzie grał na przyzwoitym poziomie, potrzebny był nie ekspert piłkarski tylko wróżka.
|
Małecki aż tak nie kopał się po czole jak to się pisało.
Poza to nie wróżki o tym zadecydowały, ale zarząd Wisły.
Gdy trzeba to ich krytykujmy, ale i pochwalić czasem trzeba.