teo napisał(a):

|
Bo w normalnym klubie, to w momencie podpisania kontraktu z Wolskim powinny byc pieniadze na jego transfer definitywny.
|
A to się uśmiałem
W żadnej szanującej się firmie kiszenie pieniędzy na koncie przez pół roku nie jest niczym dobrym. W Wiśle podobnie. Inna sprawa, że po prostu klub nie jest na tyle bogaty, żeby wyciągnąć kasę z bieżących przychodów, bo musi pokrywać inne zobowiązania.
Też mnie boli, że Rafał prawdopodobnie u nas nie zostanie, ale szanujmy się - nadzór finansowy nie wziął się z powietrza, tak samo ujemne punkty w poprzednim sezonie. Niestety siedzimy po uszy w gównie. Miałem nadzieję, że jest światełko w tunelu i że się poprawiło na tyle, że wyciągniemy Rafała (albo Cupiał osobiście rzuci groszem) - ale trzeba spojrzeć rzeczywistości w oczy, a nie pieprzyć o chorym klubie.
Nie bronię zarządzania Wisłą, ale nie ma co popadać w skrajności tylko dlatego, że jeden dobrze zapowiadający się transfer upadł ze względu na nasze finanse. Nie on pierwszy, nie ostatni.
Poza tym a nóż widelec jeszcze nas Rafał zaskoczy
