Z czym jak czym, ale z powyższym akapitem nie można się nie zgodzić. Jak wiadomo, Nawałce udało się przekonać Cupiała do sprowadzenia zdolnych juniorów, czyli m.in. Brożków, Kuzery itd., ale nikt nie zadbał o to, żeby za gówniarza ich pilnować, co "zaowocowało" znaną każdemu akcją Kuzera-Skrzekowski i zrezygnowaniem z projektu, który należało po prostu dopracować i byłoby z tego dużo, dużo więcej pożytku, niż Brożkowie, czy chwilowo Strąk... Później, tak jak napisał teo, pojawiały się już tylko wymienione wyżej pojedyncze "strzały" (dodałbym do tego jeszcze Mąkę)...
Patrząc na transfer Crivellaro, który dostał od razu 3-letni kontrakt, ciężko też nie zgodzić się z tym, że tego typu akcje to nic innego, jak robienie dobrze agentom...