No offence, ale twoja teoria nie trzyma się kupy. Nie wierzę, że ktoś uzależniał swoją inwestycje w Wolskiego od tego czy Wisła będzie grała (lub nie grała) dwa mecze z jakimiś pastuchami w LE (nic więcej nie mogliśmy sobie zapewnić do 15 maja). Szczególnie, że te mecze i tak zapewne nie byłyby nawet transmitowane w TV.
Jeżeli faktycznie był jakiś inwestor i się wycofał to po prostu przeanalizował sytuacje i uznał, że jednak Wolski końcówkę sezonu miał średnią i nie jest to taka pewna inwestycja jak mu się wcześniej wydawało.