|
Pamiętacie Stępińskiego w Wiśle? Boże takiego drewna to ja nie widziałem od czasu Radovanovicia, którego zapamiętałem tylko z asysty w meczu na 100-lecie z Sevillą, którą nota bene strzeliła inna "legenda" Christu Chiacu. Ale do rzeczy: ktoś coś zobaczył w Stępińskim, ustawił go lepiej, pokazał jak i gdzie biegać i nagle w kolejnym sezonie gość zaczął kopać piłkę. Do piłkarza mu daleko, ale zrobił postęp. Nie da się moim zdaniem obiektywnie ocenić po jednym meczu młodych (a niektórych po 25 minutach). Oni będą popełniać błędy. Gdzie się mają nauczyć grać pod presją? Na treningu? Zgoda, Boban jest lepszy od Bartosza, ale zanim Jović zaczął dobrze grać, rundę kopał się po czole. Więc nie ma co przesądzać.
Drzazga wszedł na skrzydło, a jest napastnikiem, miał sporo zadań defensywnych. Brakło mu pewności siebie i jakości w kluczowych momentach: wchodził z boku w polu karne, nawijał chłopa, miał piłkę na słabszej nodze i podejmował złe decyzje o odegraniu. Ale lepsi od niego mieli wczoraj z tym problemy.
Kujawa zestresowany, pierwsze podanie do przeciwnika, łamał linię spalonego, ale z drugiej strony fizycznie wygląda dobrze. Gość ma duży potencjał. Znów mi się przypomniało jak oglądałem na żywo debiut Głowackiego w Wiśle (w parze z Grzegorzem Lekkim!) i kibice łapali się za nomen omen głowy co to za wynalazek.
Bartosz to Wiślak z krwi i kości, który dałby się pokroić za ten klub. To jest młodsza wersja Burego - czołgu grającego twardo, mającego siłę jak koń żeby biegać, z niezłą wrzutką. Jović to piłkarz, który ma dynamikę, ale dobrze czuje się w grze kombinacyjnej i tym lepiej pasuje do Wisły. Jović nie jest asem w obronie. Jego atut na dobra gra ofensywna. Z pewnością trzeba dawać szanse całej trójce w przyszłości. Jest jeszcze Żemło, wróci Kuczak, Marszalik, Mateusz Zajęc, Wójcik. Wypożyczać żeby nie marnowali się w rezerwach. Dać ich do I ligi niech walczą o skład.
Do what you mean and mean what you do.
|