 VS
Ostatnia prosta naszej Ekstraklasy! Już jutro Biała Gwiazda zmierzy się w meczu przyjaźni z drużyną Śląska Wrocław. Mecz będzie miał zdecydowanie lżejszy ciężar niż można było przypuszczać jeszcze dwie kolejki temu. Zarówno Wisła jak i bracia z Wrocławia są już pewni ligowego bytu, więc miejmy nadzieję, że na boisku zobaczymy kawałek dobrego futbolu a nie szereg kalkulacji z obu stron.
W poprzednich meczach, można powiedzieć, że jest remis. W Krakowie Wiślacy wygrali 4:2 a we Wrocławiu to Śląsk okazał się mało gościnny ogrywając Wisłę 1:0. Lepszy bilans bramkowy sprawia, że przy równiej ilości punktów, to Wisła będzie wyżej w tabeli.
Wtorkowy mecz przyjaźni zaplanowano na godzinę 20:30, transmisję z tego pojedynku będzie można zobaczyć na żywo przede wszystkim na stadionie im. Henryka Reymana a także w TV na kanale EUROSPORT 2.
Ekstraklasowy debiut.
Jutrzejsze spotkanie poprowadzi absolutny debiutant na tym szczeblu rozgrywek Pan Łukasz Bednarek, który w dotychczasowej karierze sędziował głównie mecze z udziałem I-ligowych drużyn. Miejmy nadzieję, że arbiter główny tego pojedynku będzie umiał się odnaleźć w ekstraklasowej rzeczywistości.
Zapraszam na krótką zapowiedź jutrzejszego pojedynku pomiędzy zaprzyjaźnionymi zespołami.
Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Śląskiem Wrocław:
Sezon 2006/07:
Brak spotkań.
Sezon 2007/08:
Brak spotkań.
Sezon 2008/09:
30 maja 2009 - Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 2:0, Radosław Sobolewski 27, Marek Zieńczuk 82
Sezon 2009/10:
20 kwietnia 2010 (mecz na Suchych Stawach) Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:0, Paweł Brożek 31.
Sezon 2010/11:
1 października 2010 - Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:0
Sezon 2011/12:
6 maja 2012 - Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1, Rok Elsner.
Sezon 2012/13:
18 listopada 2012, 17:00 – Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 1:0, Ivica Iliev 90.
Sezon 2013/14:
29 listopada 2013, 20:30 – Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 3:0, Łukasz Garguła 17, Rafał Boguski 52, Paweł Brożek 54.
Sezon 2014/15:
8 listopada 2014, 20:30 Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:1, Paweł Brożek 68 - Flavio Paixăo 17 (k)
3 czerwca 2015, 20:30 Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1, Robert Pich 78.
Sezon 2015/16:
28 sierpnia 2015, 20:30, Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 4:2, Paweł Brożek 29,87, Rafał Boguski 45, Donald Guerrier 58 - Radosław Cierzniak 18 (s), Jacek Kiełb 67.
Wieści z Wrocławia
Śląsk praktycznie już dotykał dna ligowej tabeli, mało brakło a zakotwiczyłby tam na dobre. Jednak zwolnienie trenera Romualda Szukiełowicza, okazało się lekiem na całe zło. Nowy szkoleniowiec Mariusz Rumak, tchnął w zespół Śląska nowego ducha, co prawda nie udało mu się wywidnować wrocławian do pierwszej ósemki, ale udało oddalić się widmo spadku na dobre. W poprzedniej kolejce Śląsk zapewnił sobie ligowy byt w Ekstraklasie na kolejny sezon. Wiadomo, nie jest to szczyt marzeń dla zespołu, który jeszcze nie tak dawno reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej, ale patrząc na zawirowania związane zarówno ze sportowymi, jaki i własnościowymi sprawami trzeba to uznać za mały sukces.
Mariusz Rumak podobnie jak szkoleniowiec Wisły, chce, aby jego piłkarze wygrali grupę spadkową i zakończyli rozgrywki na dziewiątej pozycji. Plany obu zespołów pokrzyżować może grająca w kratkę Korona Kielce, jednak zajęcie przez nich dziewiątej lokaty jest raczej rozpatrywane w kategorii niewykonalnej.
Trzeba przyznać, że zmiana szkoleniowca we Wrocławiu wyszła wszystkim na dobre, od dziewiątego marca wrocławianie zdobyli osiemnaście punktów, tylko raz schodząc z boiska bez jakichkolwiek zdobyczy.
Piłkarze Śląska pod Wiślacką lupą.
Poniżej przedstawię kilku zawodników wrocławskiej drużyny, na których warto zwrócić uwagę przed jutrzejszym spotkaniem.
Mateusz ABRAMOWICZ- młody bramkarz wygryzł z wyjściowego składu Mariusza Pawełka, który do tej pory był zdecydowanym numerem jeden w bramce Śląska. Jednak błędy popełniane przez doświadczonego bramkarza, zadecydowały o tym, że szansę na pokazanie swoich umiejętności dostał właśnie Abramowicz. Jemu, co prawda też zdarzają się szkolne błędy, jednak na chwilę obecną są one mniej rażące niż jego poprzednika.
Piotr CELEBAN- kapitan zespołu, jest wręcz ostają linii defensywnej Śląska. W tym sezonie Piotr opuścił tylko jedno spotkanie przez nadmiar żółtych kartek i jako jedyny może się pochwalić przekroczeniem 3000 minut na boiskach ekstraklasy w tym sezonie w barwach swojego zespołu.
Ryota MORIOKA - japoński pomocnik w zimie sprowadzony do Wrocławia, dość długo nie mógł się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Jednak jak już to zrobił, to zaczął strzelać bramki jak na zawołanie, w rundzie wiosennej Japończyk ma już cztery trafienia, co plasuje go czołówce strzelców Śląska. Jednak jak mówią w stolicy Dolnego Śląska, to wciąż nie jest pełnia umiejętności ''ostatniego samuraja'', kibice i trenerzy czekają i liczą, że do kilku bramek Morioka dorzuci jeszcze kilka asyst.
Kamil BILIŃSKI - swego czasu napastnik przymierzany do Wisły, jednak zbyt duże rozbieżności sprawiły, że Kamil znalazł się w drużynie Śląska. Były zawodnik m.in. Dinama Bukareszt nie może uznać mijającego sezonu za udany, co prawda strzelił pięć bramek, ale chyba on sam spodziewał się po swoich występach nieco więcej niż tak skromny dorobek bramkowy.
Bence MERVO - węgierski napastnik został przez Śląsk wypożyczony do końca obecnego sezonu. W krótkim okresie Bence zyskał sympatię kibiców a także przekonał swoim umiejętnościami sztab szkoleniowy do dania mu szansy w wyjściowym składzie. Piłkarz za okazane zaufanie odpłaca się bramkami i ma ich już na koncie cztery. Śląsk prowadzi rozmowy, aby Węgier został we Wrocławiu trochę dłużej niż do końca obecnego sezonu.
Robert PICH - nie tak dawno Pich odszedł ze Śląska do niemieckiego zespołu 1.FC Kaiserslautern, gdzie jednak nie umiał sobie wywalczyć miejsca w pierwszy składzie i często spędzał na ławce rezerwowych kolejne spotkania. Motor napędowy Śląska w poprzednim sezonie po raz kolejny ma szansę odbudować swoją formę właśnie we Wrocławiu. Jest to trzeba przyznać trochę dziwna sytuacja, jeżeli przyjrzymy się temu bliżej.
Pich odchodzi ze Śląska, Śląsk nie umie znaleźć godnego następcy, będącego reżyserem gry, dającemu zespołowi tyle bramek i asyst, co słowacki pomocnik. Więc? Więc logiczne jest to, że Śląsk sięga po swojego byłego piłkarza wypożyczając go do końca sezonu.
Utrzymanie. Cel? Czy obowiązek?
W Internecie na różnych portalach można przeczytać, że Wisła osiągnęła zamierzony cel, jakim było utrzymanie w Ekstraklasie. Dla wielu kibiców, jednak utrzymanie to nie cel a obowiązek. Naszym celem w tym sezonie miała być walka o europejskie puchary. Jednak zbytni optymizm i powierzenie obowiązków trenera Tadeuszowi Pawłowskiego sprawdziło Wisłę praktycznie na dno ligowej tabeli.
Kiepska postawa na boisku, marne wyniki i niskie miejsce w tabeli nie nastrajało jakoś specjalnie optymistycznie przed kolejnymi spotkaniami. Jednak w ostatniej chwili, ktoś zachował resztki zdrowego rozsądku i podziękował za pracę Pawłowskiemu na jego miejsce zatrudniając kolejną osobę o dość kontrowersyjnej przeszłości.
Owszem, jeżeli spojrzymy na tabelę i umiejętności czysto trenerskie uznać można to za strzał w dziesiątkę. Z drugiej strony jednak, przeszłość, która ciągnie się za obecnym szkoleniowcem Wisły nie pozwala przejść obojętnie obok jego nazwiska czy poczynań. Zawsze obok osiągnięć czysto sportowych będzie gdzieś krążyć łatka korupcji i niejasnej przeszłości.
Czas na eksperymenty?
Być może teraz pojawia się idealna szansa, aby dać szansę pokazania swoich umiejętności takim zawodnikom jak Krystian Kujawa, Piotr Żemło czy Krzysztof Drzazga. Byłby to idealny moment, aby dać odpocząć niektórym zawodnikom i przetestować inne ustawiania na boisku. Bo jak nie teraz to, kiedy, testować, próbować i sprawdzać zawodników oraz ich wytrzymałość na stres czy boiskowe reakcje? Mecze sparingowe to jednak nie to samo, co mecze ligowe i o stawkę. Spadek nam nie grozi, wyżej niż dziewiąte miejsce nie będziemy także, co stoi na przeszkodzie?
Paweł Brożek bije rekordy.
Napastnik Wisły bije kolejne rekordy i czy to się komuś podoba czy nie zapisuje się złotymi zgłoskami na kartach historii Wisły Kraków i polskiej piłki. Popularny Brozio ma już na koncie 120 bramek dla Białej Gwiazdy a liczymy, że w kolejnym sezonie dołoży następne i jeszcze umocni się na drugim miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców naszej drużyny.
O ile w historii Wisły już zapisał się na kartach historii o tyle w popularnym klubie "100" wciąż ma szansę wspiąć się do pierwszej dziesiątki, pokonując kolejnych rywali. Do zajmującego właśnie tę lokatę Fryderyka Scherfke, Brożek traci już tylko trzy bramki.
Pawłowi wypada, więc życzyć zdrowia i szczęścia w sytuacjach podbramkowych!
Kolejne roszady w składzie.
Po pauzie za żółte kartki do gry wraca Boban Jović, wiele wskazuje na to, że jego powrót oznacza, że miejsce w wyjściowym składzie straci Jakub Bartosz, który poprawnie zagrał w spotkaniu z Jagiellonią. Nadal jednak szkoleniowiec Białej Gwiazdy, nie będzie mógł skorzystać z usług Arkadiusza Głowackiego, który musi pauzować jeszcze jedno spotkanie z racji, aż dwunastu żółtych kartek. Być może na środku obrony znowu zobaczymy duet Guzmics - Sadlok, który spisał się poprawnie i nie popełnił większych błędów.
Tak sytuacja może po raz kolejny otworzyć drogę d pierwszego składu dla Tomasz Cywki, który ostatnie spotkanie rozegrał na lewej obronie zastępując przesuniętego właśnie na środek obrony Sadloka.
Uwaga na kartki!
Tomasz Cywka oraz Maciej Sadlok muszą w najbliższym spotkaniu uważać na ewentualne napomnienie, ponieważ grozi im pauza w ostatnim spotkaniu przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała.
Zapraszam do dyskusji.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|