Wyświetl pojedynczy post
frank
Member
 
Od: 03.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35353
Stary 09.05.2016, 08:10
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Jeszcze tak ad vocem całości:

Geneza mojego myślenia jest stosunkowo prosta i nie ukrywam, że w dużej mierze opiera się na krytyce USA. Nie życzę jankesom za dobrze, więc Obama z mojej perspektywy zapewniał to, że staczali się w dół, choć uważam go za jednego z najsłabszych przywódców tamtego multi-kulti w historii. W przypadku Trumpa, gdzie losy wewnętrzne Ameryki mogą być bardzo różne po jego wyborze, przeważa u mnie jednak obawa o geopolitykę, a także o zachwianie obecnego status quo między trójką największych mocarstw USA-Rosja-Chiny, gdzie wzajemny pat (militarny między USA-Rosją, a także gospodarczy USA-Chiny) przez ostatnie pół wieku trzymał w klinczu każdą z tych stron. Po poluzowaniu więzów (ocieplenie przyjaźni z Rosją - tak to odczuwam), a także po retoryce wojennej (Chiny już teraz ostro reagują na słowa Trumpa o gwałcie Chin na USA) dojdzie wcześniej niż później do przesilenia.
Chwila, obawiasz się o zachowanie "klinczu każdej z tych stron", a jednocześnie "nie życzysz Jankesom za dobrze"? Przecież w takim wypadku powinieneś im życzyć jak najlepiej, Chiny się raczej nie cofają. Z sytuacji, z której jesteś zadowolony może wyniknąć tylko zakończenie tego "klinczu" na korzyść Chin. Coś się Twoja teoria kupy nie trzyma...

Emj, konkretnie - dlaczego uważasz, że Trump doprowadzi do wojny? Rozumiem, że masz jakieś podstawy do tego? Konkretnie poproszę.
Bo na razie Twoja retoryka przypomina mi ataki nieprzychylnych Trumpowi mediów na niego, czy choćby ataki naszych "rodzimych" Wyborczych czy TVNów na Kaczyńskiego: jak ten wariat dojdzie do władzy to będzie wojna! Nie pytajcie dlaczego, będzie i chvj. A jak nie wierzycie to jesteście głupki.