|
A propos Wolskiego przypomniała mi się sytuacja z Takesure Chinyamą. Jak wiadomo zaczynał karierę w Polsce w Groclinie gdzie grał świetnie. Najpierw został wypożyczony przez jego klub z Zimbabwe z opcją pierwokupu. Po udanym sezonie Groclin chciał wykupić piłkarza, ale ten nagle miał poważne problemy sercowe. Dzymała nie chciał ryzykować i odpuścił. Kilka tygodni później Chinyama zupełnie zdrowy podpisał kontrakt z legijną szmatą. Prawdopodobnie intrygę ukartował menadżer Chinyamy wraz legią. A Groclin i Dżymała zostali zrobieni na szaro.
W przypadku gdzie w grę wchodzi legia i pieniądze nie zdziwił bym się gdyby nagłe załamanie formy Wolskiego nie tylko wynikało z dłuższej przerwy w grze...
* (od czasu Cierzniaka i wyruchaniu nas przez legie nie pisze nazwy tego klubu z dużej litery jak nazwę parchów.)
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 07.05.2016 o godz. 16:55.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|