|
Ja rozumiem ze kontuzja sedziego to jest niecodzienna sprawa
Ale zeby ze wszystkich ludzi na stadionie do prowadzenia reszty spotkania delegowac akurat niewidomego?
Jakas akcja zwiazana z przelamywaniem barier byla ?
Po Wolskim widac, ze odzwyczail sie od grania co tydzien przez ostatnie lata, kazda decyzja jaka podjal dzisiaj byla bledna
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|