Obrona bez Głowackiego na duży plus.
Guzmics praktycznie bez błędu. Może go Głowa nie stresował? Sadlok też jakiś spokojniejszy w polu karnym.
No i Miśkiewicz nie popełnił poważniejszych błędów.
Nie chcę budować teorii spiskowych, ale muszę.
Głowa na trybunach, a my zagraliśmy na 0 z tyłu. Przypadek?
