|
A kto z poprzedników Wdowczyka tak strasznie obserwował wiślacką młodzież? Pawłowski? Moskal? Smuda? A może Maaskant? odp brzmi Żaden. Jeśli ktokolwiek dostawał szansę, to zawsze wskutek dużych absencji w pierwszym zespole. Nie inaczej jest tym razem.
Nagle wypominamy Wdowczykowi Chorążkę, jakby jeszcze tydzień temu ktokolwiek o nim dyskutował. Kibice stają się czasami świętsi od Papieża.
|