|
Trump nie jest idiota, a to że "mówi jak jest" a nie zasłania się polityczną poprawnością nie oznacza, iż ma zapędy aby wywołać III wojnę światową. Jeśli już zostanie prezydentem, to odpowiedni ludzie zapoznają go z tajnymi dokumentami - pewnie po tym mu kopara opadnie ze zdziwienia .
Jego strasznie boi się ten amerykański establiszment (głównie lewicowy), bo rozwali to całe towarzystwo wzajemnej adoracji. Jeśli otoczy się dobrymi doradcami (o tym się ewentualnie przekonamy) to może coś pozytywnego z tego wyjść dla USA.
Dla mnie z kolei ta cała wydmuszka polityczna jaką jest Hilary Clinton jest o wiele bardziej niebezpieczna, bo to ona może de facto dążyć do zaostrzenia konfliktu z Moskwą co zdaje się niejednokrotnie podkreślać, na tej płaszczyźnie Trump wypowiada się bardzo powściągliwie. Trump to zresztą biznesmen i jego zadaniem będzie przede wszystkim zajrzeć do skarbca i napełnić go zielonymi (ile kasy marnuje USA to można przeczytać z różnych źródeł).
|