|
Co do Miśkoewicza, przecież on od dawna nie wychodzi do dośrodkowań. Zazwyczaj stoi przyspawany do linii bramkowek w czym znacznie ułatwia przeciwnikowi zdobycie bramki. Vide Wisła -Zagłębie, Wisła - Termalika, gdzie bramkarz walimu zgłowy z 5 metrów, teraz w Kielcach kolejna wrzutka na 5 metr i to samo. Sprawa jest jasna, bramkarz który nie gra wogóle na przedpolu powinien szybko zmienić zawód. Niestety ale Cierznak w przechwytach był dobry. Z obecnym ligi nie zwojujemy w przyszłym sezonie.
|